Rośnie zadłużenie młodego pokolenia. Ich długi przekroczyły już pół miliarda złotych!

W dobie życia na kredyt nie dziwi fakt, że coraz większa grupa ludzi ma problem z ich spłacaniem. Wyjątkiem nie są młodzi Polacy, szokować może jednak tempo i wysokość rosnących zobowiązań.

Trafienie do Krajowego Rejestru Długów jest niezwykle proste. Wystarczy, że nasze zobowiązanie przekracza 200 zł, niespłacane jest od co najmniej 60 dni i upłynął miesiąc od czasu wysłania przez wierzyciela informacji odnośnie tego, że nosi się on z zamiarem wpisania nas na taką listę. Co oznacza to dla osoby która się na niej znalazła? Krajowy Rejestr Długów jest pierwszym miejscem gdzie naszą wiarygodność finansową będą sprawdzały banki oraz instytucje pozabankowe również te które swoje usługi świadczą tylko przez internet w przypadku gdybyśmy chcieli wziąć pożyczkę, firmy telekomunikacyjne czyli wszelkiej maści operatorzy komórkowi, nadawcy telewizji satelitarnej czy dostarczyciele internetu z którymi chcielibyśmy się związać umową na świadczenie usług czy wziąć telefon na abonament oraz cała masa sklepów stacjonarnych jak i internetowych oferująca zakup swoich produktów na raty. Nasza obecność w spisie z dużą dozą prawdopodobieństwa sprawi, że za każdym razem otrzymamy decyzję odmowną. Do rejestru może trafić dosłownie każdy w tym firmy, gminy, a przede wszystkim co ważne dla nas osoby fizyczne w tym osoby nieletnie. Powodem może być niespłacanie rat kredytu, długi alimentacyjne, nieopłacanie rachunków za wodę, energię elektryczną czy wywóz nieczystości, jednak równie dobrze mogą to być zaległości finansowe u operatorów telekomunikacyjnych za m.in. niespłacanie abonamentu czy chociażby zaległe mandaty za jazdę bez ważnego biletu w komunikacji masowej. To właśnie te dwie ostatnie pozycje plus problemy w spłatach różnego rodzaju pożyczek są najczęstszym powodem trafiania młodych Polaków, a więc tych w przedziale wiekowym 18-25 lat, na czarną listę dłużników i pojawienie się w spisie Krajowego Rejestru Długów. To według tej instytucji łączne zobowiązania osób we wspomnianym wcześniej przedziale wiekowym przekroczyły już 535 mln zł. Zatrważający przy tym jest fakt, że tylko w przeciągu zeszłego roku zadłużenie to wzrosło o ponad 62%. Jeszcze pod koniec 2016 roku łączna suma zadłużenia młodego pokolenia kształtowała się w granicy 309 mln zł. Z problemami dotyczącymi spłaty długu borykało się około 110 tys. ludzi, w chwili obecnej liczba ta sięgnęła 152 tys. osób. Średnia wysokość zobowiązania nie przekracza jednak 3,5 tys. zł. Największy dług, opiewający na kwotę 625 tys. zł, należy do pochodzącej z Wrocławia 24-latki. Wraz ze wzrostem przeżytych wiosen rośnie łączne zadłużenie w danej grupie wiekowej i tak o to wysokość zadłużenia 18-latków to niespełna 1 mln zł, 22-latkowie posiadają już dług w wysokości 65 mln zł, natomiast 25-latkowie zdążyli już zgromadzić długi na poziomie 167 mln zł. To właśnie do osób najstarszych czyli 24,25-latków we wspomnianej kategorii należy ponad połowa, a dokładniej 55% długu.

Kim jest statystyczny młody dłużnik? Według Krajowego Rejestru Długów największa liczba osób zadłużonych zamieszkuje miasta, a właściwie taki adres podaje przy okazji wzięcia na siebie jakiegoś zobowiązania. Tylko niecałe 20% jest mieszkańcami wsi. Najwyższy odsetek dłużników wywodzi się z metropolii i to właśnie w nich zawierana jest większość zobowiązań. Za ciekawy należy również uznać fakt, że są to najczęściej osoby, które zamieszkały tam po opuszczeniu rodzinnego zazwyczaj niedużego miasta, aby rozpocząć naukę na studiach bądź podjąć swoją pierwszą lub lepiej płatną pracę. Największa liczba dłużników mieszka na terenach Górnego Śląska, a mianowicie 21,3 tys. ludzi, których zobowiązania przekraczają 84 mln zł. Najmniejsza zaś ich liczba znajduje się na Podlasiu, a dokładniej 2498 osób zadłużonych na kwotę około 8,3 mln zł. Zdecydowaną większość, bo około 63% dłużników stanowią mężczyźni. Ich łączna suma zadłużenia sięga niemal 339 mln zł. Większość długu tj. 201 mln zł. stanowią niespłacone należności względem firm windykacyjnych i funduszy sekuratyzacyjnych. Niecałe 84 mln zł to zaległe należności wobec firm telekomunikacyjnych szczególnie chodzi o operatorów komórkowych. Jazda komunikacją masową bez ważnego biletu czyli tak zwana jazda na gapę spowodowała już wśród młodego pokolenia zadłużenie opiewające na kwotę rzędu 47 mln zł.

Obawę może rodzić zarówno tempo w jakim najmłodsi się zadłużają jak i powód dla którego to robią. Przynajmniej część z nich podchodzi najwyraźniej do życia wg. maksymy lepiej mieć niż być. Pożyczki i kredyty są najczęściej przez nich zaciągane nie po to by kupić mieszkanie czy zdobyć lepsze wykształcenie, a po to by móc błyszczeć wśród znajomych jako posiadacze markowych ciuchów, najnowszych i drogich gadżetów elektronicznych lub móc się pochwalić zagranicznymi wakacjami pod przysłowiowymi palmami. Większość pieniędzy pochłaniają wydatki konsumpcyjne, a przy zestawieniu ich z nie najwyższymi póki co zarobkami z czasem zaczynają mieć problemy z regularną spłatą zobowiązań. Dodatkowo młodzi ludzie bardzo chętnie korzystają z płatności kartą kredytową czy debetową co jest dla nich bardzo wygodne, ale jednocześnie sprawia że trudniej jest zapanować nad wydatkami. W połączeniu z bardzo ubogą wiedzą ekonomiczną i brakiem patrzenia w przyszłość, a nie tylko myśleniu o tym co jest tutaj i teraz, doprowadza to do stałego nawarstwiania się problemów finansowych czego odzwierciedlenie widzimy w danych udostępnianych przez Krajowy Rejestr Długów.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o